Przejdź do głównej treści

Brass & Bristle

Gorący ręcznik na twarzy klienta podczas rytuału golenia

Do tej pory broda była u nas dodatkiem do strzyżenia: przycięcie, kontur, koniec. Od tego miesiąca prowadzimy ją jako osobny zabieg, z własnym rytmem i własnym kompletem kosmetyków. Poniżej opisujemy, co się na niego składa i kiedy ma sens.

Co dokładnie się zmienia

Wcześniej modelowanie brody trwało kwadrans i sprowadzało się do maszynki oraz brzytwy przy konturze. Teraz zaczynamy od rozmowy o tym, jak broda rośnie i co Ci w niej przeszkadza, a dopiero potem sięgamy po narzędzia. Cały zabieg zajmuje około czterdziestu minut.

  • peeling skóry pod zarostem, który uwalnia wrastające włosy,
  • gorący ręcznik zmiękczający włos przed cięciem,
  • przycięcie i wyrównanie długości nożyczkami,
  • kontur brzytwą na policzkach i szyi,
  • olejek albo balsam dobrany do gęstości zarostu.

Dlaczego gorący ręcznik nie jest ozdobnikiem

Ciepło i wilgoć podnoszą włos i rozluźniają ujścia mieszków. Brzytwa idzie wtedy płynniej, a skóra znosi zabieg spokojniej — mniej podrażnień następnego dnia. To ten sam mechanizm, który znasz z klasycznego golenia na gorąco, tyle że przy brodzie dotyczy głównie linii konturu.

Ręcznik trzymamy na twarzy niecałe dwie minuty. Dłużej nie ma sensu: skóra zaczyna się przegrzewać, a efekt zmiękczenia i tak się nie poprawia.

Dla kogo to ma sens

Najwięcej zyskują trzy grupy. Pierwsza to osoby z gęstym, twardym zarostem, który po samym przycięciu wygląda na rozwichrzony — peeling i olejek układają go zauważalnie lepiej. Druga to ci, którzy walczą z wrastającymi włosami na szyi. Trzecia to broda zapuszczana od kilku tygodni, gdzie trzeba dopiero ustalić docelowy kształt.

Jeśli nosisz krótki, kilkudniowy zarost i jesteś z niego zadowolony, pełny rytuał będzie nadmiarem. W takim wypadku wystarczy sam kontur przy okazji strzyżenia.

Jak wygląda pielęgnacja po zabiegu

Przez pierwszą dobę odpuść mocne perfumy i kosmetyki z alkoholem — skóra po peelingu i brzytwie reaguje na nie ostrzej. Potem wracasz do zwykłego rytmu: mycie szamponem do brody dwa, trzy razy w tygodniu, olejek na wilgotny zarost, czesanie w kierunku wzrostu włosa.

Odstęp między zabiegami dobieramy indywidualnie, ale najczęściej wypada co cztery do sześciu tygodni. Przy szybkim wzroście zarostu bywa, że kontur trzeba odświeżyć wcześniej — to krótka, osobna wizyta.

Ile to kosztuje

Sam zabieg brody zaczyna się od 70 zł, a w komplecie ze strzyżeniem wchodzi w Pełny Rytuał od 150 zł. Aktualne stawki trzymamy w cenniku, natomiast ostateczną kwotę podajemy przy fotelu, po obejrzeniu zarostu — przy bardzo gęstej brodzie praca trwa dłużej.

Termin ustalisz telefonicznie pod numerem 570 118 240 albo przez formularz na stronie kontaktu. Przy zapisie powiedz, czy chodzi o samą brodę, czy o komplet ze strzyżeniem — od tego zależy, ile czasu zarezerwujemy.